Forum

  • Migotka 2013-04-05 14:02:54
    Młode mężatki, czy czujecie presję otoczenia do posiadania dziecka? Rodzina z mojej strony wie, jak u nas sprawa wygląda, rozumie to i akceptuje. Za to moja teściowa... Pomimo, że jej z Piotrem cierpliwie tłumaczymy, że leczę się i cały czas się staramy o dziecko, to ta uważa, zę mam jakieś fanaberie. Że zachciewa mi się kariery, a nie dziecka. No faktycznie, mając kredyt hipoteczny na karku, praca to jakiś szatański wymysł
  • puzderko 2013-04-06 16:37:52
    U mnie najbliższa rodzina - teściowe i rodzice, a także moje siostry stali za nami murem. Czasami jakaś dalsza cioteczka z peikła rodem marudziła coś przy świątecznym stole, ale własnie przez rodziców zostawała zawsze sprowadzana spokojnie, ale stanowczo do poziomu. Nie wiem jednak, jakbyśmy sobie radzili, gdyby najbliżsi byli nam wrogami
  • puzderko 2013-04-06 16:38:22
  • Lil 2013-04-07 20:46:18
    To faktycznie przykre, jak ktoś w rodzinie jest przeciwko. Czasami, ktoś chce sobie ulżyć własnym frustracjom. Wtedy nawet najbnardziej rozsądny argument nie pomoże. Po prostu trzeba wykazać się asertywnością. Wiem, że to czasami niełatwe, ale nie można dać się zwariować, zwłaszcza w tak ważnej sprawie, jak własne dziecko
  • Andzia 2013-04-09 19:01:30
    Dla mnie taka presja to masakra. Sama mam mega ciśnienie i doła jeśli kolejny miesiąc nie wychodzi. Rodzina u mnie też jest na poziomie, nie pytają, nie naciskają. Pojawiają się jednak twn "dobre rady", podrzucanie ulotek, wygłaszanie mądrości, polecanie lekarzy. Mój lekarza uważa, ze nie czas jeszcze na panikę i poważne leczenie bo staramy się mniej niż rok. Jak słucham jednak o różnych metodach to czasem myślę, ze marnuję, że powinna zacząć działać. Sama nie wiem co myśleć.
  • Migotka 2013-04-10 20:58:45
    Andzia, ja wiem, ze takie dobre rady mogą być uciązliwe. Ale mimo wszystko twoja rodzinka chce dobrze. Teraz tylko pytanie, jak im delikatnie wytłumaczyć, że nie trzeba, że wiesz, jak sobie z tym radzić. Przede wszystkim nie dołuj się, że nie wychodzi. W końcu nadjedzie ten moment, w co i ja wierzę :)
  • Peta 2013-04-11 11:47:32
    Presja może też utrudniać samo zajście w ciążę. Człowiek ma ciśnienie, żyje ciągle w stresie, a przecież to się odbija na równowadze hormonalnej, na jajeczkowaniu. Nie wiem czy to udowodnione naukowo, ale słyszałam o wielu przypadkach kiedy kobiety zachodziły w ciążę kiedy sobie odpuściły, na przykład przestały się starać, robić ciągłe testy albo wręcz gdy adoptowali dzieci w przekonaniu, ze własnych nie będą mieć.
  • Kalina 2013-04-12 11:14:55
    Ja spotykam się z innego rodzaju presją. Opiekuję się dziećmi zmarłej siostry i mam wrażenie, ze na każdym kroku jestem do niej porównywana. Dzieciakom to wybaczam, wiadomo mają prawo- Ada czasem mnie punktuje, że mama coś robiła inaczej. Ale jak przyjaciółka siostry mi walnęła tekstem, że gdyby Kaśka żyła to nigdy by nie pozwoliła na to czy na tamto to nie wiedziałam czy się wściec czy płakać.
  • Maminka 2013-04-15 20:30:31
    Ach, z tymi doradzającymi to zawsze jest tak, że widzą wszystko najlepiej. A jak przychodzi co do czego, to działania podejmuje ktoś inny. Kalina, nie pezjmowałabym się na twoim miejscu, bo tak się składa, że jakoś tak ty jedyna zdecydowałaś się na opiekę nad siostrzeńcami, a nie reszta "życzliwej" rodzinki. Więc masz prawo robić to, co uważasz za właściwe
Wróć do tematu Musisz być zalogowany aby móc publikować treści...
Doradzimy Ci jak zajmować się dzieckiem i dbać o jego prawidłowy rozwój - zamów nasz newsletter
Moje dziecko nosi ubranka:
nowe, ze sklepu
używane od rodziny, przyjaciół
używane, pochodzące z wymiany z innymi mamami
© MamaBrzuszekiMaluszek.pl        
  1. Reklama
  2. Regulamin
  3. Kontakt
  4. Bibliografia
  5. Polityka cookies