Forum

  • Maminka 2013-04-04 23:14:31
    Rozmawiałam ostatnio z koleżanką i ta wyraziła zdziwenie faktem, że Rózia nie sotała furki prezentów "od zająca". Mała dostała od nas tylko paczkę ze świątecznymi łakociami (zające, jajeczka), no i w trójkę wybraliśmy się do aquaparku. Ale to akurat prezent dla wszystkich, że wreszcie możemy spędzić ze sobą więcej czasu. Osobiście nie jestem zwolenniczką dawania prezentów z KAŻDEJ nadażającej się okazji i to wcale nie tanich. Córcia wspomnianej koleżanki, trzyletnia, podostwała jakieś lalki, tablicę do rysowania, chyba jakis zestaw księżniczki... Było tego więcej, bo to dziadkowie dali i wujkowie dziecka. Czy to nie za dużo? Nie jestem zwiolenniczką trzymania dziecko w sprtańskich warunkach bez jednego pluszaka, ale góra zabawek to chyba też przesada
  • Lil 2013-04-06 23:56:18
  • Lil 2013-04-06 23:59:26
    Zdrowy rozsądek przede wszystkim. Moja mama uważała, że co za dużo, to niezdrowo. Zabawek też się to tyczy. Ja staram się wprowadzać zasadę: Dostaniesz coś, ale np: że byłeś grzeczny u lekarza, albo jak w przypadku najmłodszego synka - nie płakałeś, jak prowadziłam do przedszkola. Wolałabym uniknąć sytuacji, gdy w przyszłości moja gromadka będzie uważała, że może coś dostać - zwłaszcza coś specjalnego - tak o, bez powodu. Wydaje mi się, że to rodzi postawę roszczeniową.
  • Mamma 2013-04-08 13:48:23
    Maminka mi się strasznie podoba pomysł z aquaparkiem, od jakiegoś czasu sama planuję wprowadzić zwyczaj, żeby głównym prezentem było wspólne robienie czegoś fajnego. Mi jest wręcz żal tych dzieciaków, które dostają tony zabawek, z których nie potrafią się już nawet cieszyć.
  • Maminka 2013-04-08 23:46:01
    Wiecie, ja czasami mam wrażenie, że rodzice dają zabawki swoim dzieciom tylko po to, żeby się odczepiły. Niech zajmą się zabawką, najlpeiej same, a dorosłym dadzą spokój. Wiem to z obserwacji - pracowałam jakiś czas w sklepie z zabawkami. Klienci p[otrafili pytać o gry planszowe dla jednej osoby, a na sugestię, że to gry rodzinne reagowali dziwnie. A ja właśnie lubię coś robiź z moją małą, chociaż wiadomo, że teraz to jest jeszcze ograniczone pole do manewru. Oprócz aqaparku są inne pomysły - czasami do nas przyjedzie cyrk, albo wsołe miasteczko.
  • Alexa 2013-04-10 15:28:21
    Z tymi grami to jest coś na rzeczy kupiłam kiedyś w prezencie rodzeństwu z rodziny grę planszową, edukacyjną. Nawet konsultowałam z ich rodzicami- byli jak najbardziej za. Ostatecznie okazało się jednak, ze przez cały rok nie zagrali ani razu bo dzieci potrzebowały jednak pomocy dorosłych, a dorośli chyba nie wzięli tego pod uwagę:(
  • Peta 2013-04-11 12:09:43
    Mi się czasem zdaje, że niektóre zabawki rodzice kupują też dlatego, żeby sobie sprawić przyjemność, mieć pretekst do zabawy rzeczami, których nie myło jak byli mali. Sama się zresztą kiedyś złapałam, tak się wkręciliśmy z mężem w budowanie z Lego, że po chwili okazało się, że maluch nie nadążają za tym co się dzieje. Kiedyś też obserwowałam, jak pewien tatuś wybierał zdalnie sterowany samochód dla dziecka- był tak wkręcony, ze mały chyba szybko nie dostanie pilota do ręki;)
Wróć do tematu Musisz być zalogowany aby móc publikować treści...
Doradzimy Ci jak zajmować się dzieckiem i dbać o jego prawidłowy rozwój - zamów nasz newsletter
Moje dziecko nosi ubranka:
nowe, ze sklepu
używane od rodziny, przyjaciół
używane, pochodzące z wymiany z innymi mamami
© MamaBrzuszekiMaluszek.pl        
  1. Reklama
  2. Regulamin
  3. Kontakt
  4. Bibliografia
  5. Polityka cookies